I jeszcze informacja:
Brises zorganizowala u siebie wspaniale Candy. Szczegoly mozna zobaczyc tutaj i jeszcze sie zapisac :-) Ja rowniez probuje szczescie...

Byl tez czas na zakupy u Eniego:
Dziekuje bardzo wszystkim dziewczynom za przemile chwile, a szczegolne podziekowania kieruje do Rudlis, ktora termin spotkania dostosowala do moich mozliwosci czasowych.
Kilka razy chcialam wziac udzial w jakims wyzwaniu, ale zawsze zabraklo mi odwagi. W koncu pomyslalam sobie : " kto nie ryzykuje, ten nie ma ". Spodobal mi sie temat na blogu Polki Scrapuja, ktory brzmial " Jej Portret ". Postanowilam do tego tematu wykorzystac zdjecie mojej Babci, a Prababci dla moich dzieci. To starowinka ( ma 88 lat ), kobieta zmeczona, cale zycie ciezko pracujaca, ktora stracila w swoim zyciu wielu bliskich ( w tym 5-ciu synow ), ale kiedy glebiej przypatrze sie babcinej twarzy, to widze delikatny usmiech, odrobine radosci, a kiedy wslucham sie w jej serce, to czuje, ze pod twarda skorupa doswiadczonej kobiety jest morze milosci... Dziekuje Ci Babciu...

Jakim cudem jest dziecko czlowiek przekonuje sie kazdego dnia. Lzy, smiech, zabawa - kazda chwila uczy czlowieka pokory wobec cudu, ktory mu sie przydarzyl. Oczami dziecka zaczynamy widziec cos, czego bysmy wczesniej nawet nie dojrzeli, czujemy jego serduszkiem, poznajemy prawdziwy rytm jego bicia, uczymy sie na nowo samych siebie, zaczynamy byc takimi, jakimi byc moze nigdy bysmy sie nie stali, gdyby nie ten maly czlowieczek, ktory dla nas staje sie najwiekszym, najcudowniejszym, najpiekniejszym, najwazniejszym, naj, naj, naj... na swiecie i poza nim, w calym wszechswiecie i gdziekolwiek nasz umysl siega...
Karteczka inspirowana przeslicznymi kartkami Mirabeel. Niestety dluga droga przede mna, aby chociaz w malenkiej czesci robic takie cuda jak Agnieszka. Mikroskopijnymi kroczkami ucze sie wspanialej tworczosci jaka jest scrapbooking i sprawia mi to coraz wieksza frajde.